UOKiK ukarał firmy za fałszywe opinie w internecie

Sprawdzone przez redakcję

Prezes UOKiK wydał dwie decyzje wobec przedsiębiorców, którzy dostarczali fałszywe opinie w sieci. Łączne kary dla firm i osób zarządzających wynoszą ponad 220 tys. zł.

Spółka R4E świadczyła usługi publikowania opinii za pośrednictwem serwisu reviewagency.eu. Oferowała pakiety recenzji do wizytówek Google, a treść opinii przygotowywali „recenzenci” i przekazywali ją zleceniodawcy do akceptacji przed publikacją. Z ustaleń UOKiK wynika, że pracownicy R4E nie testowali produktów ani nie korzystali z ocenianych usług. Prezes UOKiK nałożył 70 tys. zł kary na spółkę oraz po 25 tys. zł na dwie osoby zarządzające – Dobromira Kapelę i Annę Kapelę. Stwierdził też zaniechanie praktyki w związku z zamknięciem serwisu.

Przedsiębiorca Paweł Gil prowadzi stronę bow24.pl, gdzie oferuje m.in. dodawanie fanów stron na Facebooku oraz publikowanie opinii w Google i ponad 20 innych serwisach, takich jak Znany Lekarz, Ceneo, Gowork i Tripadvisor. Prezes UOKiK nałożył na niego karę 102 tys. zł i nakazał zaniechanie praktyki. Przedsiębiorca ma również opublikować na swojej stronie oświadczenie o decyzji.

Obie decyzje nie są prawomocne, przedsiębiorcy mogą odwołać się do sądu. UOKiK przypomina, że unijna dyrektywa Omnibus, wprowadzona w 2023 r., nakazuje sklepom internetowym jasno informować, czy i jak sprawdzają autentyczność opinii o produktach. Firmy muszą też otwarcie mówić, czy pokazują wszystkie komentarze, w tym negatywne.

Co to oznacza

Decyzje pokazują, że publikowanie fałszywych opinii może wiązać się z karami finansowymi. Konsumentom łatwiej będzie odróżnić szczere recenzje od ukrytej reklamy, jeśli sklepy będą stosować się do wymogów dyrektywy Omnibus.

Ten tekst przygotowała sztuczna inteligencja na podstawie źródła wskazanego niżej, a redakcja sprawdziła go przed publikacją.

Źródło

Tekst ma charakter informacyjny i nie jest rekomendacją inwestycyjną. Zauważony błąd? Napisz: kontakt@skrotfinansowy.pl.